Zamieszki we Francji, 2005
Zamieszki we Francji w 2005 – wystąpienia ludności imigracyjnej (pochodzącej w większości z Czarnej Afryki i krajów Maghrebu, głównie wyznającej islam), po tym jak w pościgu policyjnym zginęło dwóch nastolatków, którzy uciekając ukryli się w stacji transformatorowej w Clichy-sous-Bois pod Paryżem.
Zdaniem krytyków francuskiego rządu pośrednią przyczyną wystąpień imigrantów była polityka imigracyjna państwa, która do dziś powoduje wykluczenie imigrantów ze społeczeństwa, otwartą i jawną dyskryminację, brak jakichkolwiek perspektyw, biedę oraz bezrobocie. Znaczący wpływ miały także negatywne nastroje wśród społecznosci imigranckiej podgrzewane przez różne środowiska radykalne nawołujące do walki z władzą i cywilizacją europejską.
Rozruchy rozpoczęły się 27 października. Początkowo zamieszki te nazywane były "powstaniem paryskim" lub "powstaniem miejskim" - zaczęli się do nich przyłączać także biali mieszkańcy ubogich dzielnic podparyskich. Po kilku dniach wystąpienia te zaczęły być nazywane "powstaniem francuskim", ponieważ zamieszki wybuchły również w innych miastach francuskich; Nantes, Rennes, Rouen, Lille, Tuluzie i Lyonie. W efekcie zamieszek podpalonych zostało tysiące samochodów, w płomieniach stanęło kilka szkół, poczta, centrum handlowe i przedszkole. W akcji mającej na celu przywrócenie porządku udział wzięło kilka tysięcy funkcjonariuszy policji, którzy dysponowali samochodami i motocyklami, ale również śmigłowcami. Z dnia na dzień liczba zatrzymanych przez policję powiększała się.
W sobotę 5 listopada rodzice chłopców, którzy zginęli porażeni prądem, gdy ukryli się w stacji transformatorowej uciekając przed policją, a także rodzice ich kolegi, który został ciężko ranny – wystosowali apel o spokój. Apel jednak, jak się wydaje, nie dał efektów w postaci zaprzestania zamieszek i aktów wandalizmu.
[edytuj] Kalendarium zamieszek
Zamieszki ogarnęły paryskie dzielnice Sevran i Aulnay-sous-Bois. Spalonych zostało 10 samochodów. Wieczorem zatrzymano 12 osób.
Początek zamieszek w paryskich dzielnicach: Bondy, Neuilly-sur-Marne oraz Blanc-Mesnil. Spalonych zostało blisko 70 samochodów. Zatrzymanych zostało 19 osób.
Według Agencji Reutera, podpalonych zostało co najmniej 40 samochodów, dwa autobusy, dwie szkoły, poczta i centrum handlowe zostały zdemolowane. Do ulicznych walk między chuliganami a policją doszło w Saint-Denis. Demonstranci na kilka godzin zablokowali komendę policji w Aulnay-sous-Bois.
Podpalonych zostało ponad 520 samochodów i 27 autobusów w Trappes. Wieczorem wstrzymano 21 kursów autobusów i tramwajów w Paryżu. Do zamieszek doszło również w Dijon.
Podczas nocnych zamieszek podpalonych zostało blisko 900 samochodów, a policja zatrzymała ponad 250 osób. Francuscy chuligani podpalili też dwa magazyny z odzieżą i salon samochodow. Do incydentów doszło też w Tuluzie, Nicei, Rennes i Lille. Francuska lewica złożyła wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych Nicolasa Sarkozy'ego.
Zamieszki dotarły do centrum Paryża, gdzie spalono 22 auta. Ogólnie spalonych zostało ponad 1 300 samochodów, zatrzymano 312 osób. Zniszczone zostały dwie szkoły oraz kilka restauracji.
Zamieszki ogarnęły już ponad 300 miast we Francji. Po raz pierwszy zaatakowano i spalono dwa kościoły, rannych zostało 34 policjantów. Spalony został również polski autokar podróżny. Zmarła również pierwsza ofiara wystąpień we Francji, 61-letni mężczyzna, ranny w czasie piątkowych zamieszek w Paryżu. Wszelką przemoc potępili francuscy przywódcy muzułumańscy. Zniszczonych i spalonych zostało ponad 1 400 samochodów, policja zatrzymała 395 osób.
Władze francuskie wprowadziły godzinę policyjną w mieście Amiens. Poprzednio korzystano we Francji z tego prawa w 1955, gdy wprowadzono stan wyjątkowy w trakcie wojny algierskiej. 12. nocy zamieszek spłonęły 1173 samochody, a policja zatrzymała 330 osób.
[edytuj] Skutki zamieszek
- 8,973 zniszczonych samochodów
- 200 milionów Euro strat spowodowanych znieszczeniami
- 2,888 aresztowanych
- 126 rannych (policjantów i strażaków)
- 1 ofiara śmiertelna (Jean-Jacques Le Chenadec)

